Od jezuickiej Leopoldiny do polskiego Uniwersytetu Wrocławskiego
Uniwersytet Wrocławski jest jedną z najstarszych uczelni Europy Środkowej. W 2002 roku świętował 300-lecie. Dziś to nowoczesna szkoła wyższa, która na dziesięciu wydziałach kształci blisko 40 tysięcy studentów, doktorantów i słuchaczy studiów podyplomowych.
Gdyby wrocławscy patrycjusze byli zręczniejszymi dyplomatami, a profesura Akademii Krakowskiej nie lękała się konkurencji, Uniwersytet Wrocławski miałby za sobą nie jubileusz 300-lecia, ale 500-lecia. Już w 1505 roku pierwszy akt erekcyjny wszechnicy śląskiej podpisał Władysław Jagiellończyk, król czeski i węgierski:
Postanowiliśmy (...) dla pomyślnego rozwoju naszej prawdziwej chrześcijańskiej religii, dla chwały i wywyższenia naszego królestwa i Korony Czech (...) ufundować uniwersytet, aby były na nim wykładane przez wyznaczonych i mianowanych w tym celu profesorów zasady teologii oraz prawa kanonicznego i cesarskiego, a także nauki filozofii, ponadto medycyny, gramatyki, dialektyki, retoryki, poetyki, arytmetyki, geometrii, muzyki i astronomii. Czynimy to w naszym mieście Wrocławiu, które jest stolica całego Śląska i z łatwością przewyższa wszystkie miasta Niemiec cudownie dobrym położeniem, znakomitością budynków i świetnych monumentów, a ponadto kulturą mieszkańców.
Niestety papież Juliusz II na powołanie Generale litterarum Gymnasium we Wrocławiu zgody nie dał.
Złota bulla Leopolda
Powstanie szkoły wyższej Wrocław zawdzięcza jezuitom i cesarzowi austriackiemu Leopoldowi I, który 1 października 1702 roku
podpisał przywilej fundacyjny, znany jako Aurea bulla fundationis Universitatis Wratislaviensis (ilustracja po prawej).
Życzył sobie cesarz, by kolegium wrocławskie po wsze czasy nosiło nazwę Uniwersytetu Leopoldyńskiego i cieszyło się wszystkimi przywilejami, jakie miały inne ówczesne uniwersytety. Dwuwydziałowa uczelnia – z fakultetami teologii katolickiej i filozofii – inaugurowała działalność w dniu cesarskich imienin 15 listopada 1702 r. Nigdy nie udało się jednak otworzyć na Leopoldinie – choć takie były plany – wydziałów prawa i medycyny.
Dziś w nazwie Uniwersytetu Wrocławskiego nie ma cesarskiego imienia, ale za to nosi je uniwersytecka aula – arcydzieło świeckiego baroku, gdzie odbywają się najważniejsze dla środowiska akademickiego uroczystości. Zwiedzanie Auli Leopoldyńskiej jest też żelaznym punktem programu wszystkich przyjeżdżających do Wrocławia turystów.
Na rozkaz z Viadriną
Po opanowaniu Śląska przez Prusy król Fryderyk II zagwarantował Leopoldinie dalszą egzystencję, ale nie był zadowolony z poziomu kształcenia na uczelni nienadążającej za zmianami, które przyniosło Oświecenie. Jezuicka uczelnia wadziła też protestanckim mieszczanom: aptekarze i lekarze miejscy domagali się likwidacji renomowanej apteki działającej w jej gmachu, a wydawcom solą w oku była uniwersytecka drukarnia. W 1776 r. po kasacji Towarzystwa Jezusowego, Akademia Leopoldyńska oddana została pod nadzór państwa.
W kwietniu 1811 roku król pruski Fryderyk Wilhelm III rozkazem gabinetowym zarządził przeprowadzkę do Wrocławia podupadającej uczelni z Frankfurtu nad Odrą – ewangelickiej Viadriny. Kolejny rozkaz z sierpnia 1811 roku połączył zaś Viadrinę z Leopoldiną. Powstał nowoczesny Universitas litterarum Vratislaviensis z pięcioma wydziałami: teologii katolickiej, teologii ewangelickiej, prawa, medycyny i filozofii. Do tego ostatniego włączano wszystkie nowe dyscypliny: geografię, historię, sanskryt, neofilologie, muzykę, nauki ścisłe i rolne. Nauczano także szermierki, jazdy konnej i tańca. Kolejny władca Fryderyk Wilhelm IV powołał w 1841 roku katedrę języków i literatur słowiańskich, „aby dać polskim studentom sposobność do doskonalenia się w mowie ojczystej.”
W XIX wieku na wrocławskiej uczelni pracowało wielu znakomitych uczonych, m.in.: Jan E. Purkyne – twórca fizjologii jako odrębnej dyscypliny naukowej, Jan Mikulicz Radecki – genialny chirurg, Ernest Kummer – matematyk, Johann Galle – odkrywca planety Neptun, Gustaw Kirchhoff – sławny fizyk. Polacy zajmowali niektóre katedry i dochodzili do wysokich godności: w roku akademickim 1893/1894 rektorem był slawista prof. Władysław Nehring.
W 1911 roku w 100 rocznicę powstania państwowego uniwersytetu nadano mu nazwę Śląski Uniwersytet Fryderyka Wilhelma.
Z uczelnią związani byli nobliści, m.in: Theodor Mommsen(literatura), Paul Ehrlich (medycyna), Otto Stern, Max Born i Erwin Schrödinger (fizyka), Eduard Buchner i Friedrich Bergius (chemia).
Powołany na gruzach
Z 15 na 16 lutego 1945 r. wokół zmienionego przez Niemców w twierdzę miasta zamknął się pierścień wojsk radzieckich. Po 80 dniach oblężenia Wrocław był tylko dymiącym stosem gruzu, ale już w kilka dni po kapitulacji Festung Breslau do miasta przyjeżdża polska Grupa Naukowo-Kulturalna, na czele z profesorem Stanisławem Kulczyńskim, byłym rektorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie.
Pierwsze nasze kroki skierowaliśmy w stronę gmachu głównego nad Odrą. (...) Wspaniały budynek barokowy rozcięty uderzeniem bomby na dwoje. Ocalałe skrzydła spoglądają na nas szeregami czarnych otworów ze szczątkami futryn i ram okiennych(...). Dostęp do gmachu zamyka barykada z książek rozmokłych i zaatakowanych pleśnią – wspominał Kulczyński.
Pół roku później, w dniu imienin cesarza Leopolda, rozpoczynają się zajęcia na powołanych dekretem Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z dnia 24 sierpnia 1945 roku polskich uczelniach we Wrocławiu – uniwersytecie i politechnice, które miały wspólny senat i rektora – Stanisława Kulczyńskiego. Pierwsze wykłady wygłosili: prof. Ludwik Hirszfeld na uniwersytecie i prof. Kazimierz Idaszewski na politechnice. W nieogrzewanych salach hulał wiatr. Słuchacze siedzieli w płaszczach.
Pierwszy dyplom magisterski Uniwersytet Wrocławski wydał 13 czerwca 1946 roku. Otrzymał go filolog, późniejszy profesor, wybitny znawca antyku Jerzy Łanowski. Od 1950 roku niektóre z wydziałów uczelni zaczęły się usamodzielniać dając początek nowym szkołom wyższym: Akademii Medycznej, Wyższej Szkole Rolniczej i Politechnice.
Dziś Uniwersytet Wrocławski kształci blisko 40 tysięcy studentów i jest największą uczelnią Dolnego Śląska. Jego dyplomami może się pochwalić ponad 100 tys. powojennych absolwentów. Wśród około 1900 nauczycieli akademickich są uczeni najwyższej klasy: laureaci nagrody Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej zwanej Polskim Noblem i nagrody Prezesa Rady Ministrów.
Małgorzata Porada
Wykorzystałam:
T. Kulak, M. Pater, W. Wrzesiński, Historia Uniwersytetu Wrocławskiego 1702-2002, Wrocław 2002
Cztery Początki. Dokumenty Fundacyjne Uniwersytetu Wrocławskiego, red. T. Żerelik, Wrocław 2002
