Pięciu Polaków znalazło się w gronie 25 finalistów, wyłonionych spośród 7,5 tysiąca zawodników, którzy wystartowali w konkursie programistycznym firmy Facebook. Jednym z nich jest dr Paweł Gawrychowski z Instytutu Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego.
Rozgrywki finałowe zostaną przeprowadzone w marcu w siedzibie firmy Facebook w Menlo Park w Kalifornii. Oprócz Pawła Gawrychowskiego Polskę reprezentować będą informatycy z Uniwersytetu Warszawskiego: Tomasz Kulczyński, Jakub Pachocki, Jakub Radoszewski i Paweł Parys. Paweł Gawrychowski, Jakub Pachocki i Tomek Kulczyński dotarli do finału także w roku ubiegłym, kiedy to zawody o „hakerski” puchar Facebooka rozgrywane były po raz pierwszy.
– Ze świata nauki nie przeszedłem w szeregi hakerów, o których słychać w serwisach informacyjnych. Hacking według mnie oznacza szybkie napisanie algorytmu, który może nie wygląda elegancko, ale działa poprawnie i szybko – uspokaja Paweł Gawrychowski. Jesienią obronił pracę doktorską w Instytucie Informatyki UWr, a teraz jest na stażu naukowym w Instytucie Informatycznym Maksa Plancka w Saarbrücken ( Max-Planck-Institut für Informatik).
Facebook Hacker Cup jest otwartym konkursem indywidualny. Może w nim wziąć udział każdy, kto ukończył 18 lat, zarówno amator, jak i profesjonalista, student czy naukowiec. W tym roku wystartowało w nim ponad 7,5 tys. zawodników z całego świata. Kwalifikacje i trzy pierwsze rudny turnieju przeprowadzone były w Internecie. Na każdym etapie zawodnicy mają do rozwiązania trzy zadania algorytmiczne. W kwalifikacjach dostają na uporanie się z problemami trzy dni, w pierwszej rundzie – dobę, a w drugiej i trzeciej – trzy godziny.
Każdy, kto poprawnie zrobił jedno zadanie podczas kwalifikacji, przechodzi do pierwszej rundy turnieju właściwego. Do drugiej awansuje ok. 500 najlepszych zawodników, do trzeciej - 100, a do finału – 25. Decyduje liczba rozwiązanych zadań i czas.
Zwycięzcy zdobywaja hakerską sławę i w kolejności zajętych na podium miejsc nagrody: pięć tysięcy, dwa tysiące i tysiąc dolarów.
W tym roku w trzeciej rundzie Facebook Hacker Cup żaden zawodnik nie uporał się ze wszystkimi zadaniami, dwa zrobiło poprawnie tylko czterech. Pozostali przedstawili poprawne rozwiązanie co najwyżej jednego problemu i o wejściu do finału zdecydował czas.
– Większość zawodników, którzy dotarli do trzeciej rundy, to osoby z doświadczeniem w rozwiązywaniu takich łamigłówek. Po rezultatach widać, że zadania były trudne, ale też całkiem interesujące, co często idzie w parze. Mnie niestety udało się zrobić tylko jedno zadanie – zdradza Paweł.
Zadania z trzeciej rundy są tutaj.
MPL
