Polska – Gazeta Wrocławska z 11 grudnia 2009
Samorząd doktorantów Uniwersytetu Wrocławskiego domaga się podwyżki stypendiów dla 680 studentów, którzy starają się o tytuł doktora. Od siedmiu lat dostają po 1050 zł miesięcznie. Samorząd chce, aby stawka wzrosła o 300 zł.
- Problem doskwiera szczególnie młodym naukowcom z chemii, biologii, biotechnologii czy fizyki – tłumaczy Marek Bogacz, wiceprzewodniczący Rady Doktorantów. – Ich prace eksperymentalne i badawcze zajmują dużo czasu, więc nie mogą podjąć dodatkowej pracy – dodaje.
Samorząd wystosował do rektora oficjalne pismo w tej sprawie. Swój krok tłumacza „przedłużającymi się i nieprzynoszącymi żadnych efektów negocjacjami i pogarszającą się sytuacją materialną”.
Na Uniwersytecie Wrocławskim na ok. 1300 doktorantów tylko nieco ponad połowa dostaje stypendium. Prawo mówi, że wysokość tej kwoty to od 60 do 100 proc. zasadniczego wynagrodzenia asystenta na uczelni. Doktoranci mogą wiec dostawać od 1020 do 1700 zł.
- Pieniędzmi na podwyżki dysponują dziekani, nie ja – rozkłada ręce Marek Bojarski, rektor Uniwersytetu Wrocławskiego. – Rozesłałem do nich pismo doktorantów. Większość z nich odpowiedziała, iż podwyżek nie będzie, bo po prostu nie ma na to pieniędzy – tłumaczy. Ale dodaje, że po Nowym roku postara się znaleźć fundusze na podwyżki.
Jakie stypendia dostają doktoranci na innych dużych uczelniach w naszym mieście?
- Politechnika Wrocławska: od 1150 do 1430 zł
- Uniwersytet Przyrodniczy: 1050 zł
- Uniwersytet Ekonomiczny: od dwóch lat w ogólne nie ma tu stypendium doktoranckiego.
