Skip to Content

zaawansowane

poczta
english
logowanie

Jak doktorant ma wyżyć za 1050 zł miesięcznie?

Polska Gazeta Wrocławska  z 28 stycznia 2010

  • Protest młodych naukowców z UWr pod Szermierzem
  • Doktoranci żądają podwyżki stypendiów

Były znicze, pogrzebowy wieniec i transparenty: "Zaniedbywanie doktorantów dziś. Jutro polska nauka będzie tylko pomnikiem". W środę o godz. 9.45 przed Szermierzem na pl. Uniwersyteckim rozpoczął się protest doktorantów Uniwersytetu Wrocławskiego. Młodzi naukowcy domagali się podwyższenia swoich stypendiów - w tej chwili dostają 1050 zł miesięcznie. Walczą o 300 zł podwyżki. Protest to kolejna odsłona akcji ogłoszonej przez młodych naukowców 7 grudnia.

- Jak dotąd listy wysyłane do rektora i dziekanów nie przyniosły jakiegokolwiek skutku. Nawet nie dostaliśmy odpowiedzi - mówi Urszula Jarek-Mikulska, przewodnicząca komitetu protestacyjnego, doktorantka z Wydziału Chemii. - Dlatego teraz postanowiliśmy zorganizować bardziej spektakularną akcję.

Termin nie był przypadkowy - o godz. 10 w budynku Uniwersytetu odbywało się posiedzenie senatu uczelni.
- Chcemy zwrócić uwagę pracowników Uniwersytetu na to, że młodzi naukowcy nie są w stanie utrzymać się za 1050 zł miesięcznie - podkreśla Karol Szulc, szef Samorządu Doktorantów Uniwersytetu Wrocławskiego. Młodzi naukowcy podkreślają, że uczelnia zlikwidowała hotele asystenta, a oni za 1050 zł nie są w stanie wynająć mieszkania. Domagają się też większych możliwości uczestniczenia w międzynarodowych projektach.

- 1050 złotych to stypendium. Ale jest jeszcze praca naukowa. Doktoranci mogą się przecież starać o granty. To rocznie dodatkowo kilkanaście tysięcy złotych - ripostuje dr Jacek Przygodzki, rzecznik Uniwersytetu Wrocławskiego, który pojawił się na manifestacji.

Nie wiadomo jeszcze, czy i kiedy znajdą się środki na podwyżki dla doktorantów. - Pieniądze na ten cel rozdziela ministerstwo - podkreśla Jacek Przygodzki. - To tam powinni interweniować doktoranci - dodaje.

Na Uniwersytecie Wrocławskim stypendia dostaje nieco ponad połowa wszystkich młodych naukowców   -  680 z 1300 doktorantów. Jednak wysokość stypendium nie zmieniła się od 7 lat. Przepisy mówią, że wysokość tej kwoty to od 60 do 100 procent zasadniczego wynagrodzenia asystenta na uczelni. Doktoranci mogą więc dostawać od 1020 do 1700 złotych miesięcznie.

Małgorzata Kaczmar


Odpowiedź Kolegium Rektorsko-Dziekańskiego na list otwarty doktorantów można znaleźć w najnowszym numerze Przeglądu Uniwersyteckiego (s.28 i 29).  [mpl]