Polska Gazeta Wrocławska z 29 stycznia 2010 r.
Stanisław Bereś, profesor w Katedrze Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, literaturoznawca, historyk literatury:
Podpisałem petycję do prezydenta Wrocławia o zainstalowanie monitoringu przy synagodze Pod Białym Bocianem. Od wielu lat widzę pojawiające się swastyki malowane na murach synagogi i budynkach w Dzielnicy Tolerancji.
Wstydzę się za moich rodaków. Jesteśmy winni dobrą pamięć wobec wymordowanego narodu. To nie jest przypadek, że faszystowskie symbole na murach bramy prowadzącej do wrocławskiej synagogi pojawiły się tuż przed 65. rocznicą wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Podobnie nie przypadkiem niedawno ukradziono napis "Arbeit macht frei" znad obozowej bramy.
Te praktyki mnie obrażają. I dlatego podpisałem petycję, choć bardzo rzadko składam podpisy pod petycjami. Przez kilka lat wykładałem na Uniwersytecie Charles'a de Gaulle'a we Francji. Widziałem, że ilekroć została splugawiona macewa na żydowskim cmentarzu albo w inny sposób obrażono pamięć nieżyjących osób, sto tysięcy ludzi na czele z prezydentem Francji szło przez Paryż, żeby zamanifestować solidarność, co bardzo mi się podobało.
We Wrocławiu wciąż obserwuję objawy nietolerancji, antysemityzmu i rasizmu. Miasto reaguje na nie zbyt słabo albo wcale, co mnie denerwuje.
Apel można podpisać na stronie: www.petycje.pl, zakładka Gorąca lista, link Monitoring w okolicach synagogi i ul. Włodkowica we Wrocławiu.
